wtorek, 7 kwietnia 2020

Świat Rolnika...

Zakaz polowań

Autor raczej chciał dobrze, ale zamiast informować, dezinformuje. Dezinformuje, podobnie jak urzędnicy MŚ, PZŁ i niektóra prasa.

"Sobotni komunikat Ministerstwa Środowiska precyzujący zakaz wstępu do lasu również dla myśliwych...".

Panie Jacku Podgórski,

"Dyrektorze Instytutu Gospodarki Rolnej, synu rolników, ekspercie z zakresu funkcjonowania rynków rolnych, publicysto, stały bywalcu programów telewizyjnych, patrioto ekonomiczny",

od kiedy to komunikatami stanowi się prawo w RP?

"Zakaz polowań musi zostać zniesiony".

Jak ma być zniesiony, skoro nie został wprowadzony? Spróbuje Pan wskazać stosowny akt prawny, i jego odpowiedni zapis, na okoliczność przedmiotowego zakazu i rzecz Pan uzasadni?

Ludzie, czy Wy już naprawdę wszyscy powariowaliście? Na każdym kroku i za każdym rogiem widzicie wyłącznie same nakazy, zakazy i obostrzenia? Nawet tam, gdzie one bynajmniej nie występują?

niedziela, 5 kwietnia 2020

Zakaz nie zakaz...


Zakaz wstępu do lasu

Napisałem tam 04-04-20 18:59:

A z tym wczoraj rzekomo wprowadzonym zakazem w całej Polsce, prawdopodobnie było tak:

Premier wydał polecenie w tym zakresie Ministrowi Środowiska. Ten, wiedząc, że nie ma kompetencji do wprowadzenia takiego zakazu, wydał podobne polecenie dyrektorowi generalnemu Lasów Państwowych. Ten z kolei tylko chwilę się zawahał. Potem zwrócił się do wszystkich swoich dyrektorów regionalnych o załatwienie sprawy. Ci, wczoraj przed godziną 15-ą, urządzili telekonferencje ze swoimi wszystkimi nadleśniczymi, którym oczywiście wydali wiadome polecenie służbowe. Każdy z nadleśniczych stanął w pozycji między młotem a kowadłem. Wprowadzi taki zakaz, postąpi niezgodnie z ustawą o lasach. Nie wprowadzi – straci stanowisko.

Krótko mówiąc, cały ten proces decyzyjny odbył się bez użycia jakiegokolwiek dokumentu. Zero papieru, żadnego podpisu. Proponuję szukać aktów ewentualnego zamknięcia lasu, w poszczególnych nadleśnictwach. Znajdziemy to ocenimy. Nie znajdziemy – zakaz nie istnieje. Ewentualnie „obowiązuje”, ale wyłącznie pod groźbą użycia atrybutów każdego mili.... przepraszam... policjanta
.


Potem pojawił się

Komunikat Lasów Państwowych,

oczywiście przez nikogo nie podpisany.



Teraz dodaję...

Nie mam zamiaru buszować po stronach internetowych wszystkich 430. nadleśnictw, jakie funkcjonują w Polsce, ale tak dla przykładu... Pierwszy komunikat podpisany! Sprawdźmy, któż jest tym pionierem :-) i co zawarł w tym swoim podpisanym komunikacie.



KOMUNIKAT
Nadleśnictwo Mińsk

informuje, że do dnia 11 kwietnia 2020 r.
obowiązuje zakaz wstępu do lasów
.

Podstawa prawna: art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 2 marca
2020 r. o szczegółowych rozwiązaniach związanych z
zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19,
innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji
kryzysowych oraz w związku z § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady
Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia
określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z
wystąpieniem stanu epidemii.

NADLEŚNICZY
Nadleśnictwa Mińsk
Piotr Serafin”



No to podyskutujmy tu chwilę z panem nadleśniczym z Mińska, z niejako przedstawicielem jemu podobnych nadleśniczych z terenu całej Polski, choć zdaję sobie z tego sprawę, że będzie to bardziej przekaz jednostronny niż jakakolwiek dyskusja... No, chyba że mnie zaskoczy i pojawi się tu swoimi wpisami...


Słyszymy zewsząd, że obowiązuje zakaz wstępu do lasów, ale chciałbym się dowiedzieć, kto tak naprawdę ten zakaz wprowadził, na jakim terenie, na jakiej podstawie i jakim aktem prawnym? Bo jak na razie, słabo to jakoś wygląda. Tak więc wprowadził go premier, minister właściwy do spraw środowiska, dyrektor generalny Lasów Państwowych, dyrektorzy regionalni na terenach im podlegających czy może jednak nadleśniczowie – każdy w swoim nadleśnictwie? Z komunikatów nie sposób tego wywnioskować. Mamy w nich wyłącznie masło maślane marki Ble & Ble.



Załóżmy, że przedmiotowy zakaz wstępu do lasów, ale wyłącznie na terenie Nadleśnictwa Mińsk, wprowadził nadleśniczy Piotr Serafin. Jeżeli tak, wprowadził go rzeczonym komunikatem, ale w takim przypadku naraża się na śmieszność i to z kilku naraz powodów.

Po pierwsze – formę komunikatową wprowadzania społeczeństwu jakichkolwiek zakazów, trudno uznać za poważną w demokratycznym państwie prawnym.

Po drugie – należałoby odróżnić podstawę prawną, na mocy której premier wydaje polecenia „osobom prawnym i jednostkom organizacyjnym nieposiadającym osobowości prawnej oraz przedsiębiorcom” („art. 11 ust. 2 ustawy”), od podstawy prawnej, na której opierając się, nadleśniczy wprowadza „okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarbu Państwa”. Pan Piotr Serafin powołał się na podstawę prawną.... jego działania nie dotyczącą. Zupełnie tak, jakby nie znał ustawy o lasach.

Po trzecie – § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r., który pan Piotr Serafin również przywołał na usprawiedliwienie swojego nie do końca przemyślanego działania, ma się nijak do jakiegokolwiek i czyjegokolwiek zakazu wstępu do lasów. Oto jego treść:

Rozdział 7
Czasowe ograniczenie korzystania z lokali lub terenów oraz obowiązek ich zabezpieczenia
§ 17. 1. W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż
".

Zapewne pan Piotr Serafin... zielonego pojęcia o tym nie ma, ale wystarczy zajrzeć do ustawy o ochronie przyrody, aby rzecz rozjaśnić.

Art. 5. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
[...]
21) tereny zieleni – tereny urządzone wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami
funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryte roślinnością, pełniące funkcje
publiczne, a w szczególności parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody
botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe, cmentarze, zieleń
towarzysząca drogom na terenie zabudowy, placom, zabytkowym fortyfikacjom,
budynkom, składowiskom, lotniskom, dworcom kolejowym oraz obiektom
przemysłowym;
".

Natomiast definicji lasu radziłbym mu szukać w ustawie o lasach:

Art. 3. Lasem w rozumieniu ustawy jest grunt:

1) o zwartej powierzchni co najmniej 0,10 ha, pokryty roślinnością leśną (uprawami
leśnymi) – drzewami i krzewami oraz runem leśnym – lub przejściowo jej
pozbawiony:
a) przeznaczony do produkcji leśnej lub
b) stanowiący rezerwat przyrody lub wchodzący w skład parku narodowego
albo
c) wpisany do rejestru zabytków;

2) związany z gospodarką leśną, zajęty pod wykorzystywane dla potrzeb
gospodarki leśnej: budynki i budowle, urządzenia melioracji wodnych, linie
podziału przestrzennego lasu, drogi leśne, tereny pod liniami energetycznymi,
szkółki leśne, miejsca składowania drewna, a także wykorzystywany na parkingi
leśne i urządzenia turystyczne
".


Mówiąc krótko – „ parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe, cmentarze, zieleń towarzysząca drogom na terenie zabudowy, placom, zabytkowym fortyfikacjom,budynkom, składowiskom, lotniskom, dworcom kolejowym oraz obiektom przemysłowym”, o których mowa w rozporządzeniu Rady Ministrów, mają się nijak do lasów, o których mowa w ustawie o lasach.


I na samiuśki już koniec mojego wywodu :-)

Prezentuję pogląd, że zakaz wstępu do lasów dla ludności być może dzisiaj w Polsce obowiązuje :-), ale chyba wyłącznie na podstawie tzw. prawa powielaczowego (na zasadzie – komunikat generuje komunikat, ten z kolei podkomunikat itd.), bowiem żadnego aktu prawa Rzeczypospolitej Polskiej czy choćby aktu prawa miejscowego, na tę okoliczność, w tym całym galimatiasie nie dostrzegam. Czym innym natomiast jest ogólny zakaz przemieszczania się (przyszłość go osądzi), a więc także do lasu, „obowiązujący” na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r., ale wśród wyjątków tam zamieszczonych, zawarto „wykonywanie czynności” przez myśliwych.


PS

Dla bardziej dociekliwych, którzy zechcą zgłębić "podstawę prawną" :-) działania nadleśniczego z Mińska...

Z ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczegółowych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19:

Art. 11
2. Prezes Rady Ministrów, z własnej inicjatywy lub na wniosek wojewody, po poinformowaniu ministra właściwego do spraw gospodarki może, w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, wydawać polecenia obowiązujące inne, niż wymienione w ust. 1, osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej oraz przedsiębiorców. Polecenia są wydawane w drodze decyzji administracyjnej, podlegają one natychmiastowemu wykonaniu z chwilą ich doręczenia lub ogłoszenia oraz nie wymagają uzasadnienia
”.

Dodajmy do tego:

1. Wojewoda może wydawać polecenia obowiązujące wszystkie organy administracji rządowej działające w województwie i państwowe osoby prawne, organy samorządu terytorialnego, samorządowe osoby prawne oraz samorządowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej w związku z przeciwdziałaniem COVID-19. Polecenia podlegają natychmiastowemu wykonaniu. O wydanych poleceniach wojewoda niezwłocznie informuje właściwego ministra.
2. […].
2a. Wydając polecenie, o którym mowa w ust. 2, z własnej inicjatywy, Prezes Rady Ministrów może wyznaczyć ministra odpowiedzialnego za zawarcie umowy.
2b. Zadania Prezesa Rady Ministrów wynikające z ust. 2 i 2a wykonuje Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z jego upoważnienia.
3. Wykonywanie zadań, o których mowa w ust. 2 i 2a, następuje na podstawie umowy zawartej z przedsiębiorcą przez:
1) Prezesa Rady Ministrów lub
2) wyznaczonego ministra, lub
3) właściwego wojewodę – i jest finansowane ze środków budżetu państwa z części budżetowej, której dysponentem jest, odpowiednio, Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wyznaczony minister albo wojewoda”.
[…].
7. Polecenia, o których mowa w ust. 1 i 2, mogą być wydawane także ustnie, telefonicznie, za pomocą środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2020 r. poz. 344) lub za pomocą innych środków łączności. Istotne okoliczności takiego załatwienia sprawy powinny być utrwalone w formie protokołu”.

PZŁ znowu dezinformuje

Nawet ufoludki z Nowego Światu 35 przekazują tę bzdurkę:

Ministerstwo Środowiska: zostańmy w domach, las poczeka:

"Ministerstwo Środowiska wydało dziś (4 kwietnia) komunikat, w którym informuje, że również nasza grupa społeczna nie może korzystać z zamkniętych przez państwo terenów. Uszanujmy to i do lasów nie wchodźmy.

Wciąż możemy przemieszczać się poza zamkniętym obszarem realizując zadania wynikające z prowadzenia gospodarki łowieckiej. Śmiało możemy, a nawet powinniśmy szacować szkody łowieckie, zabezpieczać pola rolników przed zwierzyną – zwłaszcza teraz w czasie zasiewów, dokonywać niezbędnych napraw lub wykonywać polecenia odpowiednich władz związanych z zapobieganiem rozprzestrzeniania się ASF. Róbmy to wszystko, ale poza zamkniętymi terenami zielonymi.

Ograniczenia tymczasowe obowiązują do soboty 11 kwietnia".



Zieloni to są autorzy rzekomego komunikatu MŚ, a razem z nimi ufoludki z Nowego Światu 35. "Zamknięte" są tereny zieleni a nie - tereny zielone. Oto tegoż argumentacja.


Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii:

"Rozdział 7
Czasowe ograniczenie korzystania z lokali lub terenów oraz obowiązek ich zabezpieczenia
§ 17. 1. W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż
".



Zaglądamy teraz do ustawy o ochronie przyrody:

"Art. 5. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
[...]
21) tereny zieleni – tereny urządzone wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami
funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryte roślinnością, pełniące funkcje
publiczne, a w szczególności parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody
botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe, cmentarze, zieleń
towarzysząca drogom na terenie zabudowy, placom, zabytkowym fortyfikacjom,
budynkom, składowiskom, lotniskom, dworcom kolejowym oraz obiektom
przemysłowym;
".



Definicji lasu szukamy natomiast w ustawie o lasach:

"Art. 3. Lasem w rozumieniu ustawy jest grunt:

1) o zwartej powierzchni co najmniej 0,10 ha, pokryty roślinnością leśną (uprawami
leśnymi) – drzewami i krzewami oraz runem leśnym – lub przejściowo jej
pozbawiony:
a) przeznaczony do produkcji leśnej lub
b) stanowiący rezerwat przyrody lub wchodzący w skład parku narodowego
albo
c) wpisany do rejestru zabytków;

2) związany z gospodarką leśną, zajęty pod wykorzystywane dla potrzeb
gospodarki leśnej: budynki i budowle, urządzenia melioracji wodnych, linie
podziału przestrzennego lasu, drogi leśne, tereny pod liniami energetycznymi,
szkółki leśne, miejsca składowania drewna, a także wykorzystywany na parkingi
leśne i urządzenia turystyczne".



Tymczasowy zakaz wstępu do lasu


Tymczasowy zakaz wstępu do lasu

"...na podstawie art. 11 ust. 2 i 7 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych i w związku z § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, dyrektor generalny Lasów Państwowych polecił wprowadzić okresowy zakaz wstępu - do 11 kwietnia br. włącznie. Straż Leśna będzie egzekwowała przestrzeganie tego zakazu".


Ministerstwo Środowiska

"W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo, w związku ze stanem epidemii po rekomendacji Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, od 3 kwietnia do 11 kwietnia br. włącznie, Lasy Państwowe wprowadzają tymczasowy zakaz wstępu do lasu, a Parki Narodowe pozostają zamknięte.

Niestety ostatnie dni pokazują, że mimo próśb i apeli, wciąż dużo osób wykorzystuje czas odizolowania na pikniki i towarzyskie spotkania, m.in. na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe. Dlatego na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych i w związku z § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, Dyrektor Generalny Lasów Państwowych oraz Dyrektorzy Parków Narodowych polecili wprowadzić okresowy zakaz wstępu - do 11 kwietnia br. włącznie. Straż Leśna i Straż Parków Narodowych będzie egzekwowała przestrzeganie tego zakazu.

W czasach epidemii jedynie solidarne i odpowiedzialne zachowanie daje nadzieję na jej skrócenie i na szybki powrót do normalnego funkcjonowania. Prosimy o poważnie potraktowanie tych zakazów, w trosce o nas wszystkich. Ludzkie życie i zdrowie jest wartością nadrzędną. Możemy je ochronić jedynie poprzez wspólne poddanie się koniecznym i tymczasowym ograniczeniom".



Hm... Problem jednak w tym, że Okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarbu Państwa”, w ściśle określonych sytuacjach, może wprowadzić jedynie nadleśniczy. Te sytuacje to następujące przypadki. Gdy:

"1) wystąpiło zniszczenie albo znaczne uszkodzenie drzewostanów lub degradacja runa leśnego;
2) występuje duże zagrożenie pożarowe;
3) wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna
".

Informuje o tym art. 26 ust. 3 ustawy o lasach.

Więc o co w tym wszystkim chodzi?

A no z tym rzekomo wprowadzonym zakazem w całej Polsce, wielce prawdopodobnie było tak:

Premier wydał polecenie w tym zakresie Ministrowi Środowiska. Ten, wiedząc, że nie ma kompetencji do wprowadzenia takiego zakazu, wydał podobne polecenie dyrektorowi generalnemu Lasów Państwowych. Ten z kolei tylko chwilę się zawahał. Potem zwrócił się do wszystkich swoich dyrektorów regionalnych o załatwienie sprawy. Ci, w piątek przed godziną 15-ą, urządzili telekonferencje ze swoimi wszystkimi nadleśniczymi, którym oczywiście wydali wiadome polecenie służbowe. Każdy z nadleśniczych stanął w pozycji między młotem a kowadłem. Wprowadzi taki zakaz, postąpi niezgodnie z ustawą o lasach. Nie wprowadzi – straci stanowisko.

Krótko mówiąc, cały ten proces decyzyjny odbył się bez użycia jakiegokolwiek dokumentu. Zero papieru, żadnego podpisu. Proponuję szukać aktów ewentualnego zamknięcia lasu, w poszczególnych nadleśnictwach. Znajdziemy to ocenimy. Nie znajdziemy – zakaz nie istnieje. Ewentualnie „obowiązuje”, ale wyłącznie pod groźbą użycia atrybutów każdego mili.... przepraszam... policjanta.

czwartek, 2 kwietnia 2020

Ufoludki z Nowego Światu 35... nadal piszą jak potłuczone młotkiem.

Ufoludki z Nowego Światu 35.... nadal piszą jak potłuczone młotkiem.

Wykonywanie gospodarki łowieckiej bez ograniczeń!

Próbują, po wczorajszych kompromitujących wpadkach, spaść jak kot na cztery łapy:

"Wykonywanie gospodarki łowieckiej bez ograniczeń!
W nocy z dnia 1 kwietnia na dzień 2 kwietnia ukazało się Rozporządzenie Rady Ministrów w pełni potwierdzające stanowisko od początku konsekwentnie prezentowane przez Łowczego Krajowego co do zasadności wykonywania gospodarki łowieckiej w czasach epidemii COVID-19.
Rząd bez intencji ograniczania myśliwych
Co ważne zgodnie z §2 rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, lecz w zakresie dotyczącym wprost myśliwych tj. wykonywania polowań, odstrzałów i szacowania szkód rozporządzenie obowiązuje od 31 marca 2020 r. Oczywiste jest zatem, że rząd wydając rozporządzenia z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii, nie miał na celu ograniczenia ustawowych praw myśliwych".


To, że § 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia z dnia 1 kwietnia 2020 r „wchodzi w życie Z MOCĄ od dnia 31 marca 2020 r.”, nie oznacza w najmniejszym stopniu, że wszedł w życie dnia 31 marca, kiedy to ufoludki jeszcze pitoliły od rzeczy, pojęcia przy tym nie mając, że nie „w enumeratywnie wskazanych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 roku wyjątkach” należy dopatrywać się zapisu, sprzyjającego myśliwym, a zapis taki ewentualnie dopiero należy stworzyć. Ot dla przypomnienia dowód pisarskiego geniuszu ufoludków z Nowego Światu 35:

Działalność gospodarcza jaką prowadzą koła łowieckie opiera się przede wszystkim na gospodarowaniu zwierzyną łowną co oznacza wykonywanie odstrzałów, a to z kolei wpisuje się w enumeratywnie wskazane w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 roku wyjątki od obowiązku powstrzymywania się przez obywateli od wychodzenia z domów”.

Jeszcze raz:

Wyjątku, oznaczonego numerem 5, z jakim spotykamy się dzisiaj w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r., w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 marca (nawet na dzień 24 marca) 2020 r. po prostu jeszcze NIE BYŁO!!!



Może jeszcze słów kilka osobno na temat dokładnie tej części tekstu propagandzistów z Nowego Światu 35, bo nieuprawnionym zachwalaniem przez nich boskiej wielkości ich wodza, zalatuje wręcz na kilometr:

W nocy z dnia 1 kwietnia na dzień 2 kwietnia ukazało się Rozporządzenie Rady Ministrów w pełni potwierdzające stanowisko od początku konsekwentnie prezentowane przez Łowczego Krajowego co do zasadności wykonywania gospodarki łowieckiej w czasach epidemii COVID-19”.

Problem mały taki, że w tym niby stanowisku „Łowczego Krajowego”, nie tyle o wykazanie „zasadności wykonywania gospodarki łowieckiej w czasach epidemii COVID-19” chodziło, ile o uzasadnienie błędnego poglądu, jakoby myśliwi – w tym trudnym czasie – zgodnie z prawem mogli polować na zasadzie wyjątku od ogólnego zakazu przemieszczania się, którego to wyjątku ufoludkowie, a wraz z nimi podobno „Łowczy Krajowy”, dopatrywali się w... rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 roku :-) 

środa, 1 kwietnia 2020

No, wreszcie - myśliwi mogą spokojnie polować...

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii:

Po zmianie:


§ 5. W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. ZAKAZUJE SIĘ na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
3) wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
4) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych;
5) wykonywania czynności związanych z realizacją zadań określonych w ustawie z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (Dz. U. z 2020 r. poz. 67 i 148) i ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2018 r. poz. 1967 oraz z 2020 r. poz. 148 i 285) oraz zakupu towarów i usług z nimi związanych.”.


Dla przypomnienia:

Stanowisko PZŁ przed wydaniem rozporządzenia Rady Ministrów.


Część 2

Część 3

Część 4

A tu dla przypomnienia mój pogląd na sprawę przed wydaniem rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 kwietnia 2020 r.

Proszę mi wybaczyć, ale nie mogę powstrzymać się od zapytania głąbów z Nowego Światu 35 – i co Panowie na to? Nadal będziecie upierać się przy swoim?

Stanowisko PZŁ wobec polowań w czasie epidemii COVID-19

Stanowisko PZŁ wobec polowań w czasie epidemii COVID-19:

"Polski Związek Łowiecki stoi na stanowisku, iż w dobie panującej epidemii choroby COVID-19,
myśliwi nadal mogą polować indywidualnie i wykonywać odstrzały sanitarne"
.


Tym razem, w odróżnieniu od przypadku dotyczącego Wytycznych dla kół łowieckich..., ufoludki z Nowego Światu 35 nie sugerują jakiegokolwiek autora zajętego stanowiska w imieniu PZŁ. Ot, ufoludki zajęły stanowisko i już :-)

Autorzy Stanowiska PZŁ wobec polowań w czasie epidemii COVID-19, choćby się skichali i jednocześnie napisali epopeję na ten temat, nie są w stanie przeskoczyć rozporządzenia Rady Ministrów:

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi [...] zarządza się, co następuje:
[…]
§ 5. W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. ZAKAZUJE SIĘ na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
3) wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
4) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych
”.

Zacytowany fragment rozporządzenia jest przynajmniej dla mnie jasny, klarowny, jednoznaczny i nie wymaga żadnych dodatkowych interpretacji. Jeśli wolą członków rządu będzie, aby członkowie kół łowieckich mogli spokojnie przemieszczać się w celu wykonywania polowania, to uzupełnią spis wyjątków od ZAKAZU lub jakiś pisowski Łukasz, ewentualnie Mateusz, wystąpi przed kamerami telewizorni i wyraźnie to wyartykułuje:

Myśliwi, możecie polować!

Do tego czasu byłbym bardzo ostrożny w redagowaniu jakichkolwiek stanowisk.




* * * * *


Polski Związek Łowiecki stoi na stanowisku, iż w dobie panującej epidemii choroby COVID-19,
myśliwi nadal mogą polować indywidualnie i wykonywać odstrzały sanitarne
”.

W całej tej – przepraszam za sformułowanie – bełkotliwej paplaninie ( https://www.pzlow.pl/stanowisko-pzl-wobec-polowan-w-czasie-epidemii-covid-19/ ), mającej z założenia za cel uzasadnienie powyżej zacytowaną tezy, ewentualnie warty uwagi jest akapit o następującej treści:

Pamiętać należy, iż koła łowieckie prowadzą działalność gospodarczą. Zgodnie z art. 35 ust. 2 ustawy Prawo łowieckie oraz § 23 ust. 2, § 18 ust. 2 Statutu Polskiego Związku Łowieckiego koła łowieckie mogą prowadzić działalność gospodarczą, rolniczą czy też edukacyjną. Działalność gospodarcza jaką prowadzą koła łowieckie opiera się przede wszystkim na gospodarowaniu zwierzyną łowną co oznacza wykonywanie odstrzałów, a to z kolei wpisuje się w enumeratywnie wskazane w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 roku wyjątki od obowiązku powstrzymywania się przez obywateli od wychodzenia z domów”.

Jest to potencjalnie jedyny argument, nawiązujący do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, a dokładnie – do jednego z wyjątków, jaki wymieniony jest w § 5 pkt 1.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi [...] zarządza się, co następuje:
[…]
§ 5. W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. ZAKAZUJE SIĘ na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
”.

Jeszcze raz. Tym wyjątkiem jest

przemieszczanie się danej osoby w celu wykonywania pozarolniczej działalności gospodarczej”.

Chciałbym nieśmiało tu zauważyć, że rozporządzeniowy zakaz dotyczy osób fizycznych, a więc wyjątki dotyczą czynności przez nich wykonywanych, a nie działalności podmiotów, na rzecz których wykonują te czynności. Tak więc delikwent, gdy się przemieszcza – albo czyni to w celu wykonywania przez siebie pozarolniczej działalności gospodarczej, albo siedzi na pupie w domu. Niewątpliwie bowiem chodzi tu o samodzielnie prowadzoną przez niego działalność zarobkową, co do której przepisy prawa wyróżniają dwa typy tego rodzaju działalności:

a) działalność rolniczą,
b) działalność pozarolniczą.

I właśnie o obu tych typach działalności gospodarczej mowa jest w rozporządzeniu Rady Ministrów, i wypada to zauważyć. Co niezmiernie istotne – pozarolnicza działalność gospodarcza musi być za–re–je–stro­–wa­–na.

Długo by o tym pisać, tylko po co.

Całkiem innym zagadnieniem, ale w zasadzie już bez znaczenia dla sprawy, jest fakt, że tajemniczy ufoludek, klepiąc o tej „działalności gospodarczej”... kół łowieckich :-), ani razu nie użył określenia: „POZAROLNICZA działalność gospodarcza”, co wyraźnie dowodzi, że choć nieudolnie, ale tendencyjnie rzecz przedstawia.

I na koniec – jeszcze inną sprawą, na całkiem inną dyskusję, jest odpowiedź na pytania:

Czy koła łowieckie rzeczywiście mogą prowadzić działalność gospodarczą? Czy ją prowadzą, a także w oparciu o jakie przepisy prawa?

Argumenty bowiem, których użył w sprawie ufoludek, są – krótko mówiąc – beznadziejne, a jako takie, nie zasługują na dłuższą niż chwilową uwagę.

Wytyczne rzekomo łowczego krajowego dla kół łowieckich

Wytyczne dla kół łowieckich na czas epidemii COVID-19:

„Na wypadek braku możliwości wypracowania przez ministerstwo odpowiednich reguł prawnych dedykowanych wprost problematyce upływu kadencji organów kół łowieckich przedstawiam następujące wytyczne Polskiego Związku Łowieckiego:

1. Każde koło łowieckie już teraz powinno zadbać o wystawienie odstrzałów na cały sezon zanim kadencja członków tego organu dobiegnie końca.
2. Zarządy kół łowieckich powinny podjąć decyzje o wyznaczeniu terminu zwołania najbliższego Walnego Zgromadzenia. Przy ustalaniu terminu zwołania należy wziąć pod uwagę, iż utrzymujący się stan wyższej konieczności który determinuje zakaz zgromadzeń, będzie utrzymywany przez rządzących na terenie całego kraju jeszcze przez kilka miesięcy. Rekomenduje się, aby terminy zwołania Walnego Zgromadzenia wyznaczane było co najmniej na II połowę listopada 2020 roku lub nawet kwiecień 2021 roku.
3. Zarządy kół powinny udzielić pełnomocnictw łowczym kół do dokonywania czynności prawnych określonego rodzaju lub czynności szczególnych w zakresie niezbędnym do dalszego funkcjonowania koła łowieckiego co umożliwi zachowanie ciągłości działania kół (podstawa prawna § 49 ust. 2 Statutu ).
4. Należy zadbać, aby zarządy kół udzielając pełnomocnictw o których mowa wyżej, czyniły to w formie uchwały a pełnomocnictwa wprost uprawniały pełnomocników w szczególności do wystawiania faktur (jak w przypadku dokonanego odstrzału sanitarnego), składania oświadczeń woli w imieniu koła w stosunku do podmiotów trzecich oraz uprawniały pełnomocników do prowadzenia procedury szacowania szkód łowieckich. W przypadku szkód łowieckich należy pamiętać o nadzwyczajnych okolicznościach uzasadniających wprowadzenie przez szacujących szkody procedur adekwatnych dla zachowania bezpieczeństwa”.




* * * * *


1) Wytyczne były na stronie ZG PZŁ, ale się nagle... zmyły.

2) Nie rozumiem formy przedstawienia wytycznych. Chciałbym zobaczyć konkretny dokument, z podpisem... No, właśnie. Z podpisem kogo i w czyim imieniu? Masz jakiś pomysł na to, aby wyglądało to naprawdę poważnie?

3) Mógł swoje wytyczne opracować łowczy krajowy, może więc także prezes NRŁ, Główny Rzecznik Dyscyplinarny, prezes Głównego Sądu Łowieckiego, a nawet kapelan PZŁ. Możesz także Ty, mogę ja... Według mojej skromnej wiedzy, łowczy krajowy jest w zasadzie od wykonywania uchwał Zarządu Głównego, składania oświadczeń woli w imieniu ZG na podstawie stosownej uchwały tego Zarządu, wykonywania kierownika jednostki w zakresie prawa pracy w stosunku do pracowników Zrzeszenia, zwoływania posiedzeń Zarządu Głównego i kierowania biurem Zarządu Głównego. Wsio! Dyktatorów, mówiących nam, w kołach łowieckich, co powinniśmy robić, a czego nie, nie potrzeba nam.

4) Z wytycznych – tę o numerze 1 uważam za trafioną. Tę o numerze 2, tylko w części. W stosunku do tych o numerach 2 i 3, mam spore wątpliwości.

5) Uzasadnienie do wszystkich wytycznych uważam za.... Po prostu za kiepskie.




* * * * *


Zwraca moją uwagę w Wytycznych brak podpisu łowczego krajowego. Samo
Z myśliwskim pozdrowieniem
Łowczy Krajowy
Paweł Lisiak

niczego tu nie załatwia. 




* * * * *



Uzasadnienie

Obecnie obowiązujący Statut ani ustawa Prawo łowieckie nie przewidują wystąpienia sytuacji nadzwyczajnej, niedającej się przewidzieć nawet przy zachowaniu należytej staranności, to znaczy stanu wyższej konieczności jak wręcz wymusza obecnie rozprzestrzeniające się zagrożenia zarażenia koronawirusem. Mamy tu do czynienia niewątpliwie z luką prawną.
Skoro brak jest na chwilę obecną regulacji odpowiadającej wyjątkowej sytuacji w obliczu której przecież obecnie stanęły koła łowieckie właściwym jest korzystanie ze znanych i sprawdzonych instytucji prawa cywilnego, kodeks cywilny tytuł XXII dotyczy prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia
”.


Hm... Mały problem :-) zauważam. O ile nie widzę większych przeszkód dla sporadycznego korzystania dla potrzeb koła łowieckiego z pojedynczych zapisów Kodeksu cywilnego, o tyle oparcie zasadniczej działalności takiego koła na Kodeksie cywilnym... No, zajrzyjmy do ustawy Prawo łowieckie:

Art. 32
3. Polski Związek Łowiecki oraz koła łowieckie działają na podstawie ustawy oraz statutu uchwalonego przez Krajowy Zjazd Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego i zatwierdzonego przez ministra właściwego do spraw środowiska
”.

Ustawodawca słowem nie wspomniał o tym, że koło łowieckie może działać, a w dodatku przez bardzo długi czas, na podstawie Kodeksu cywilnego. Tak więc co prawda, nawet przez palce i z uśmiechem możemy patrzeć na § 49 ust. 2 statutu, ale już rozciąganie go na cały szereg innych zapisów Kodeksu, w tym przykładowo dotyczących Pełnomocnictwa czy – jeszcze gorzej – Prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia, zdradza wyraźne symptomy swego rodzaju aberracji u autorów takich nieodpowiedzialnych ciągot.



* * * * * 


Tak już tylko nawiasem mówiąc, zauważam rzecz następującą:

Rzekomo łowczy krajowy, a na pewno ktoś z pomocą adwokata o nazwisku Kozarzewski, w pkt 3 i 4 Wytycznych namawia do udzielania pełnomocnictw (w kc: art. 98 do 109), ale już w Uzasadnieniu do tego namawiania, obaj plotą o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (w kc: art. 752 do 757). Ponadto w załączeniu do całości podpięte są wzory uchwał zarządu koła w przedmiocie... znowu udzielenia pełnomocnictw .


Pytanie:

Nieuważnie czytam, czy panowie łowczy krajowy i adwokat coś co chwila plączą?

poniedziałek, 30 marca 2020

Miłosz Kościelniak-Marszał apeluje

Miłosz Kościelniak-Marszał, prywatnie adwokat, a pezetełowsko sędzia Głównego Sądu Łowieckiego, apeluje:

"Uwaga, nie słuchajcie zaleceń PZŁ co do kadencji organów kół!"

Proponuję odebrać Polskiemu Związkowi Łowieckiemu prawo do uchwalania statutu

Powtarzam:

System łowiectwa w Polsce jest niewydolny w zbyt wielu sytuacjach, aby go nadal utrzymywać. Proponuję całkowicie zmienić ustawę w kierunku zmiany modelu na inny lub w trybie pilnym przynajmniej art. 32 ust. 3 na brzmienie następujące:

Polski Związek Łowiecki oraz koła łowieckie działają na podstawie ustawy oraz statutu nadanego, w drodze rozporządzenia, przez ministra właściwego do spraw środowiska.

Oczywiście z konsekwencjami w postaci jeszcze innych zmian w ustawie.

sobota, 28 marca 2020

Informacje, interpretacje, rekomendacje, zalecenia i polecenia...

Ktoś rzekomo oficjalnie informuje, interpretuje, rekomenduje, zaleca i poleca, a nie wiadomo kto, rzeczywiście w czyim imieniu i na podstawie czego...


Koniec kadencji zarządów kół a pandemia koronawirusa:

„Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego zalecaaby w kołach łowieckich, w których dochodzi do upływu kadencji członków zarządu,
osoby te dalej pełniły swoje funkcje w organach koła na czas utrzymującego się zagrożenia
”.



Odstrzał sanitarny istotnym powodem do opuszczania domu:

„...informujemy, że odstrzał sanitarny, wspierający polskie rolnictwo, a zwłaszcza walkę z epidemią ASF, jest istotnym powodem do opuszczania domu”.



Rekomendujemy wprowadzenie elektronicznych książek pobytu w łowisku
, gdzie czytamy:

Polecamy wprowadzanie elektronicznych książek pobytu w łowisku



...tak pisze nasz oficjalny organ pezeteła”.


Gwoli ścisłości, nie wiadomo, kto pisze. Wiemy tylko, że pewne bzdety ukazują się na oficjalnej stronie ZG PZŁ, ale nie wiemy, kto tak naprawdę za nimi stoi, kto oficjalnie jest za nie odpowiedzialny, bo chyba nie łowczy krajowy, który z powodu swojego stanu zdrowia oraz innych problemów nie związanych z pracą, od pewnego czasu w zasadzie znajduje się poza procesem decyzyjnym lub – z przyczyn obiektywnych – poza nim pozostawać powinien. Nam, członkom PZŁ, zbyt wielu spraw przychodzi wyłącznie domyślać się, a to nie jest korzystne – ani dla funkcjonowania kół łowieckich, ani dla wzajemnego zaufania na linii masa składkowa – decydenci.

Skład osobowy Zarządu Głównego, który w sytuacji kryzysowej, w okresie stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, w zakresie prowadzenia w Polsce gospodarki łowieckiej nie podejmuje żadnych oficjalnych i odpowiedzialnych decyzji, w sytuacji, kiedy nawet jego rzecznik prasowy nie informuje kogokolwiek o przyczynach takiego stanu rzeczy i chociażby ogólnie o istniejącej sytuacji w zakresie zarządzania w Polskim Związku Łowieckim, udowadnia, że nie jest poważnym składem, a jako taki, powinien z chwilą nastania ku temu odpowiednich warunków organizacyjnych w ministerstwie środowiska, zostać niezwłocznie odwołany.



*  *  *  *  *


Miłosz:

"Mam nadzieję, że PZŁ zadeklaruje gotowość ewentualnego uiszczenia wszystkich grzywien za osoby, które realizując wytyczne ZG złamią zakaz powszechnej kwarantanny.

Anonimowy autor przedmiotowej opinii nie bierze przy tym pod uwagę, że ratowanie twarzy ministra poprzez sugerowanie dopuszczalności polowań czy odstrzałów sanitarnych, mimo braku potwierdzenia tego ze strony resortu, po raz kolejny naraża na szwank dobre imię myśliwych, którym oponenci zarzucą nie stosowanie się do obowiązujących powszechnie zasad i roznoszenie wirusa.

Wg mnie bezpiecznym postępowaniem jest wstrzymanie się ze wszelkimi czynnościami do czasu uzyskania odpowiedzi pozytywnej z ministerstwa. A zatem nie naciągamy prawa tylko skrupulatnie je stosujemy - nie polujemy, nie strzelamy sanitarnie i nie szacujemy szkód, informując wszem i wobec, że taka jest przecież wola rządu. Dwa tygodnie powinny wystarczyć, żeby władza i społeczeństwo przekonały się, jak bardzo jesteśmy potrzebni.

A co do podejmowania czynności prawnych przez członków zarządu, któremu zakończyła się kadencja, to chciałbym zobaczyć miny myśliwych, którymi zainteresują się organy ścigania, jeśli będą wykonywali polowania w oparciu o odstrzały wydane przez osoby nieuprawnione".