środa, 16 maja 2018

Znamy już wszystkich łowczych okręgowych

Posiedzenie Zarządu Głównego PZŁ

W sumie mamy więc tylko 17. nowych (domyślam się, że większość ich poprzedników nie była w stanie złożyć oświadczeń lustracyjnych), a więc pozostaje 32. dotychczasowych. Stanowisko utracił m.in. Tomasz Kulesza w Przemyślu, Tomasz Ciepły w Krakowie i Henryk Studnicki w Zamościu, a w Tarnobrzegu, ledwie wybrano Jerzego Chudego, już go zdymisjonowano.

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

28/49 łowczych okręgowych z nowego rozdania już znamy

ZG PZŁ powołał łowczych okręgowych,


aaale :-)

Pozostałych 21 łowczych okręgowych zostanie wybranych na następnym posiedzeniu Zarządu Głównego, w połowie maja".


Na 28. zmienionych, 20. zostaje starych i jeden jakby wybrany deczko wcześniej (Chudy). Tak więc całkowicie nowych mamy siedmiu:

Marek Grugel (Bydgoszcz), Krzysztof Ogroński (Ciechanów), Wiktor Marconi (Jelenia Góra), Romuald Amborski (Olsztyn), Piotr Stanek (Rzeszów), Karol Zarębski (Toruń) i Krzysztof Romanowski (Warszawa).

U bukmachera postawiłem, że pozostałych 21. przeznaczonych jest do odstrzału i w związku z tym trwają przetargi na temat ich następców.

niedziela, 29 kwietnia 2018

Łowczowie okręgowi

Po sformowaniu nowego, pełnego składu Zarządu Głównego PZŁ, co miało miejsce – że przypomnę – dnia 26 kwietnia 2018 r., przed nami okres pozostałych z maksymalnie 21. dni, licząc od tej daty, który dzieli nas od powołania na nowych zasadach wszystkich 49. łowczych okręgowych. Tak więc jeżeli do dnia 17 maja br. usłyszymy lub przeczytamy, że w tym czy w innym okręgu zmieniony został łowczy okręgowy, to bynajmniej nie dlatego zostanie zmieniony, że musi odejść na emeryturę, a dlatego, że albo nie spodobał się panu Jenochowi albo... nie jest go stać na złożenie oświadczenia lustracyjnego, o którym mowa w ustawie z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów. W związku z m.in. art. 33d ostatnio znowelizowanej ustawy Prawo łowieckie, na naszych oczach (późno, bo późno, ale jednak) kończą się dłuuugie kariery w Polskim Związku Łowieckim wszelkiej maści byłym pracownikom, funkcjonariuszom i żołnierzom organów bezpieczeństwa państwa z czasów PRL-u, ale także ich byłym współpracownikom. Musiał odejść z tego powodu przez 21 lat zasiadający w fotelu Łowczego Krajowego Lech Bloch, były TW „Kazimierz”, musi odejść cała grupa innych pezeełowskich funkcyjnych, w tym prawdopodobnie niemało łowczych okręgowych.

piątek, 27 kwietnia 2018

Zarząd Główy w komplecie

Powołano członków Zarządu Głównego PZŁ
No, no, no... :-) Nietrudno zauważyć, że swojego rodzaju przyśpieszenia doznaje bieg wydarzeń, związanych z realizacją pewnych decyzji, wymuszanych zapisami ustawy nowelizującej ustawę Prawo łowieckie. Jeżeli to, co powinno wydarzyć się w terminie do 42. dni (plus czas dla MŚ), zajęło tylko 26. dni, to wychodzi na to, że to, co powinno wydarzyć się w terminie do 145. dni (plus dopuszczalna zwłoka), będzie miało miejsce być może w ciągu zaledwie 90. dni, czyli do końca czerwca 2018 r.? Hm... Nowa, zdezubekizowana Naczelna Rada Łowiecka jeszcze przed wakacjami... Chyba nie uwierzę :-) A może?

Pismo ministra Henryka Kowalczyka do Piotra Jenocha

Pismo

Najpierw ustawodawca bez ładu, składu, a więc przede wszystkim bez głowy, kolejny raz wziął się za problem szkód łowieckich i odszkodowań za nie, a potem, gdy w końcu wdrożył w życie nowe zasady, okazało się, że tak naprawdę to są one całkowicie... do pupy. Co teraz? Teraz - tak przynajmniej uznał minister Henryk Kowalczyk - należy zwrócić się z prośbą do beneficjenta spuścizny po 21-letnich rządach w PZŁ byłego TW „Kazimierza”. No i wyskrobał pan minister swą prośbę. 

Pismo ministra Kowalczyka, mimo że życzę mu naprawdę wszystkiego najlepszego, uważam za żenujące, wręcz uwłaczające godności ministra. Jestem wprost zszokowany. Jak takie coś mogło w ogóle wyjść z urzędu MŚ... Porażające to...

piątek, 20 kwietnia 2018

OKÓLNIK pana Jenocha

OKÓLNIK nr 11/O/2018

W związku z faktem, iż ustawa ta nakłada, na nowo wybrane zarządy okręgowe obowiązek zwołania zwyczajnych okręgowych zjazdów delegatów w terminie 2 miesięcy od ich powołania, zasadne staje się, aby delegaci w kołach łowieckich zostali wybrani na wiosennych walnych zgromadzeniach”.

Do wybrania nowych zarządów okręgowych czasu jeszcze trochę pozostało. Wcześniej muszą zostać wybrani, po Łowczym Krajowym, pozostali członkowie Zarządu Głównego. Następnie Zarząd Główny przystąpi do powołania łowczych okręgowych. Ci z kolei chociaż chwilę popracują nad wnioskami o powołanie pozostałych członków zarządów okręgowych. Czas na ich powołanie musi znaleźć Zarząd Główny. I dopiero po tym wszystkim zarządy okręgowe będą mogły przystąpić do zwołania okręgowych zjazdów delegatów. Dodajmy więc do tego wszystkiego jeszcze okres tych dwóch miesięcy, dzielący od okręgowych zjazdów. W sumie daje to możliwość zwołania walnego zgromadzenia w każdym kole do tego czasu wieeeloookroootnieee!!!, więc o czym autor zacytowanej wypowiedzi bajdurzy? Do czego zmierza? Co knuje? Jeżeli pan Jenoch już na starcie tak mocno próbuje w pewnym sensie wprowadzać koła łowieckie w błąd, to co dopiero będzie później?

Odnoszę wrażenie, że zasadne staje się, aby pan minister Henryk Kowalczyk już dziś zaczął myśleć o zdymisjonowaniu pana Jenocha. Po co czekać do czasu powstania Naczelnej Rady Łowieckiej w nowym składzie?


Co tam jeszcze mamy w tym OKÓLNIKU?
 
...właściwym organem do przedłożenia oświadczenia lustracyjnego jest właściwy zarząd okręgowy PZŁ. Zatem w przypadku przeprowadzania wyborów, po zgłoszeniu kandydata, konieczne jest odebranie od niego oświadczenia o wyrażeniu zgody na kandydowanie. Jednak zgłoszony kandydat powinien przedstawić dokument potwierdzający złożenie pisemnego oświadczenia lustracyjnego we właściwym zarządzie okręgowym”.

Pełna zgoda.

Jednocześnie dopuszczalna jest forma złożenia przez kandydata oświadczenia lustracyjnego do upoważnionego przez zarząd okręgowy członka zarządu koła, który bez zbędnej zwłoki przekaże je do zarządu okręgowego. Oświadczenie to powinno być złożone w zaklejonej kopercie z opisem nadawcy (składającego oświadczenie) oraz adresata jakim jest właściwy zarząd okręgowy”.

Dopuszczalna jest forma”... Hm... Kto ją dopuszcza i na jakiej podstawie prawnej? Długo by o tym można dyskutować.

Jednocześnie informujemy, iż od dnia wejścia w życie ustawy zarządy okręgowe mogą podjąć decyzję o upoważnieniu członka lub członków zarządu podległych kół łowieckich do ich reprezentowania na walnych zgromadzeniach jako osób upoważnionych do odbioru, w imieniu zarządów okręgowych, oświadczeń lustracyjnych. Decyzję te powinny być poprzedzone podjęciem przez zarząd okręgowy stosownej uchwały”.

Członek zarządu koła osobą, która może być upoważniona do odbioru oświadczeń lustracyjnych... Zarząd okręgowy, jak by nie było – organ PZŁ, „może podjąć decyzję o upoważnieniu członka lub członków podległych kół łowieckich”... Hm... Znowu zapytam – na jakiej podstawie statutowo-prawnej? Przecież w ustawie z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, jak łoś stoi:

Art. 7
Art. 8. Właściwym organem do przedłożenia oświadczenia lustracyjnego jest w
stosunku do osób kandydujących na funkcję publiczną, o której mowa w art. 4:
60) pkt 64:
a)
w stosunku do kandydata na delegata na okręgowy zjazd delegatów
Polskiego Związku Łowieckiego
, kandydata na delegata na Krajowy Zjazd
Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego lub kandydata do Naczelnej Rady
Łowieckiej –
właściwy zarząd okręgowy,
b) w stosunku do innych osób – właściwy organ powołujący;”
.


Jeszcze raz:

Stosowne oświadczenie lustracyjne kandydat zobowiązany jest przedłożyć „właściwemu zarządowi okręgowemu”, tak jak pan Jenoch raczy to zauważyć w pierwszym fragmencie zacytowanej tu jego wypowiedzi, a nie gdzieś w terenie, dajmy na to w Pcimiu lub w Trąbkach Małych, na ręce jakiejś niby upoważnionej osoby, w dodatku spoza zarządu okręgowego. „Właściwemu zarządowi okręgowemu” i tyle na ten temat. W ustawie nie są wymienieni jacykolwiek pośrednicy, więc sytuacja jest naprawdę JEDNOZNACZNA. Należałoby ją uszanować i nie mącić ludziom w głowach.
Nawet w statucie mowy nie ma o tym, że zarząd okręgowy, w wypełnianiu jego obowiązków, może wyręczać się osobami upoważnionymi.
 

Problem szkód łowieckich i odszkodowań za nie

Jeszcze się dobrze nie zaczęło, a... już się kończy :-)
Minister Henryk Kowalczyk nie wyklucza zmiany systemu szacowania szkód łowieckich.


Pozwolę sobie pocieszyć pana ministra swoim poglądem :-)

Otóż moim skromnym zdaniem, przy nie wzruszeniu filarów aktualnego modelu łowiectwa w Polsce, problem szkód łowieckich i odszkodowań za nie, jest problemem... nie do rozwiązania. Ewentualny powrót do zasad sprzed dnia 1 kwietnia 2018 r., co stanowiłoby najmniejsze zło, byłoby totalną porażką nie tylko pana ministra, ale w ogóle całego obozu rządzącego. Ponadto tenże powrót i tak nie przyniósłby oczekiwanych efektów, które miałyby szansę utrzymać się dłużej niż rok, może dwa... Reasumując, doczekaliśmy w tej materii swoistego błędnego koła, a jednocześnie model zaczyna drżeć w posadach. Im wcześniej to zrozumiemy, tym per saldo lepiej dla wszystkich zainteresowanych stron.