Proces legislacyjny
Ustawa z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2
Art. 22. W ustawie z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (Dz. U. z 2020 r. poz. 67 i 148) po art. 33d dodaje się art. 33e w brzmieniu:
„Art. 33e. 1. Jeżeli w trakcie trwania kadencji organów Polskiego Związku Łowieckiego oraz organów koła łowieckiego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wprowadzony został stan zagrożenia epidemicznego, stan epidemii lub stan nadzwyczajny kadencja tych organów ulega przedłużeniu o okres trwania stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii lub stanu nadzwyczajnego.
2. Wybory do organów Polskiego Związku Łowieckiego oraz organów koła łowieckiego nie mogą odbyć się wcześniej niż przed upływem 30 dni od dnia zakończenia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stanów, o których mowa w ust. 1.”
piątek, 17 kwietnia 2020
czwartek, 16 kwietnia 2020
BŁ interpretuje...
Myśliwi częściowo zwolnieni z zakazu przemieszczania się. Czy mogą polować?
"W uzasadnieniu nowelizacji pojawia się lakoniczne stwierdzenie, że „zmiana w § 5 umożliwi szacowanie szkód rolniczych w zakresie upraw i płodów rolnych wyrządzonych przez zwierzynę”. W rzeczywistości jednak znaczenie wprowadzonej regulacji rozmija się z intencją autorów, co wynika jednoznacznie z jej przytoczonego brzmienia. Jakie czynności mogą zatem wykonywać myśliwi?
W opinii współpracujących z BŁ mecenasów Miłosza Kościelniaka-Marszała, Witolda Daniłowicza i Krzysztofa S. Grochalskiego nowa regulacja pozwala myśliwym pełnić dyżury na polach, realizować zadania z zakresu technicznego zabezpieczania upraw i prowadzić odstrzał sanitarny dzików. Rozbieżność pojawia się natomiast co do możliwości wykonywania polowań, która nie została wprost wyrażona w rozporządzeniu. Pomimo tego, zdaniem Kościelniaka-Marszała i Daniłowicza są one dopuszczone. Uzasadnia je funkcjonalna wykładnia przepisów. Pozwala ona wnioskować, że skutkiem polowań jest m.in. ochrona upraw i przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się ASF-u. Muszą się one jednak ograniczać do dzików (ze względu na szkody w uprawach i transmisję ASF-u) oraz ewentualnie innej zwierzyny wyrządzającej szkody (w razie przedłużenia obostrzeń – do rogaczy) w celu zapobiegania ich powstawaniu.
Zdaniem mec. Krzysztofa S. Grochalskiego z powyższego przepisu nie wynika jednak możliwość wykonywania polowań, choćby z tego względu, że zabrakło w nim bezpośredniego odniesienia do realizacji zadań określonych w Prawie łowieckim oraz ustawie o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, a takie odniesienie znalazło się w rozporządzeniu z 31 marca br. Według mecenasa przyzwolenie na zabezpieczanie upraw przed szkodami w myśl aktualnej regulacji nie ma więc związku z Prawem łowieckim i nie stanowi podstawy do wykonywania polowania, które należy rozumieć m.in. jako tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej i łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej zmierzające do wejścia w jej posiadanie".
Dla przypomnienia...
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii:
w § 5 pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub
prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, lub realizacji zadań mających na celu
ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub
przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt, oraz zakupu towarów i usług z tym
związanych;”.
Faktem jest, że przedwczorajsza nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r., w części nas najbardziej interesującej, napisana została chyba w sposób zrozumiały tylko przez określoną grupę osób, bo tak widocznie zadecydowano na Nowogrodzkiej. W jakim celu? A no po to, aby nie wkurzać ekofikołów przed prezydenckimi wyborami, zaplanowanymi na dzień 10 maja. Z mojego punktu widzenia, sytuacja rysuje się następująco:
Nie zauważam przeciwwskazań prawnych do przemieszczania się myśliwych, w celu strzelania do dzików, które są istotnym wektorem rozprzestrzeniania się wirusa ASF. Wykonując odstrzały sanitarne dzików i polowania w oparciu o roczne plany łowieckie, realizują oni cele, założone w „Programie...”, wprowadzonym w 2020 r. rozporządzeniem MRiRW z dnia 12 lutego 2020 r. (Dz.U. Poz. 290).
Nie zauważam przeciwwskazań prawnych do przemieszczania się myśliwych, w celu strzelania do dzików, które – jak nawet małe dzieci w podstawówce wiedzą – wyrządzają szkody w uprawach i płodach rolnych. I w żadnej innej ustawie mowy o tym nie ma, jak właśnie w ustawie Prawo łowieckie, co nie stanowi przeszkody dla pana mecenasa Krzysztofa S. Grochalskiego do negowania możliwości wykonywania polowania. O jego poglądzie, tajemnicza ręka z BŁ, tak pisze:
„Zdaniem mec. Krzysztofa S. Grochalskiego z powyższego przepisu nie wynika jednak możliwość wykonywania polowań, choćby z tego względu, że zabrakło w nim bezpośredniego odniesienia do realizacji zadań określonych w Prawie łowieckim oraz ustawie o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, a takie odniesienie znalazło się w rozporządzeniu z 31 marca br. Według mecenasa przyzwolenie na zabezpieczanie upraw przed szkodami w myśl aktualnej regulacji nie ma więc związku z Prawem łowieckim i nie stanowi podstawy do wykonywania polowania [podkr. AJ] które należy rozumieć m.in. jako tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej i łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej zmierzające do wejścia w jej posiadanie”.
Pan mecenas raczy nie zauważać wielu aspektów zagadnienia, do których wstęp poczyniłem wyżej. Teraz pozwolę sobie zwrócić uwagę na następujące jeszcze „drobiazgi”:
W nowym brzmieniu § 5 pkt 1 rządowego rozporządzenia, pojawiło się określenie zwierzyna, które występuje już na samym początku ustawy Prawo łowieckie, w jej art. 1, gdzie wyraźnie zapisano, że pod tym pojęciem należy rozumieć zwierzęta łowne. I właśnie sprawom związanym z tymi zwierzętami, poświęcona jest całkiem spora część przedmiotowej ustawy. W dodatku, w ścisłej korelacji z możliwością wykonywania polowania, odstrzałów redukcyjnych, zastępczych, sanitarnych i bóg jeden jeszcze wie, czego ponadto, co i tak sprowadza się do jednego – do ewentualności strzelania do dzików i innej zwierzyny. Jeżeli zaś ściśle rzecz rozpatrywać w aspekcie
„ochrony i zabezpieczenia upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę”,
jakie to sformułowanie występuje od dnia 15 kwietnia w rządowym rozporządzeniu, to chyba jedynie pan mecenas Krzysztof S. Grochalski nie raczy zauważać związku sprawy z zapisami rozdziału 9 – a jakże – ustawy Prawo łowieckie, zatytułowanego „Szkody łowieckie”. Tam, oprócz sprecyzowania obowiązku wynagradzania szkód, a także obszernego opisania całej procedury szacowania takichże szkód, spotykamy w art. 47 niezmiernie interesujący zapis:
„Właściciele lub posiadacze gruntów rolnych i leśnych powinni, zgodnie z potrzebami, współdziałać z dzierżawcami i zarządcami obwodów łowieckich w zabezpieczaniu gruntów przed szkodami, o których mowa w art. 46”.
W zaaa–bezzz–pieee–czaaa–niuuu, a więc zapewne m.in. w stawianiu tzw. elektrycznych pastuchów, w stosowaniu repelentów etc, a nie w ooo–chrooo–nieee upraw, do której odpowiednie „argumenty” (czytaj: broń do celów łowieckich) posiadają jedynie myśliwi, a nie właściciele upraw. Tak więc skutecznie ochraniać mogą wyłącznie myśliwi, o których w zawoalowany sposób napisano w jednym z wyjątków do ministerialnego zakazu przemieszczania się. Myśliwi, jako jedyni, posiadający ustawowe uprawnienia do wykonywania polowania, a więc do legalnego posługiwania się najskuteczniejszym środkiem w ochronie upraw rolnych, jakim jest broń palna.
Dyskusja na forum portalu Łowiecki
Ochrona pól nie jest równoznaczna z prawem do polowań
„Pełny tok rozumowania" mecenasa Krzysztofa S. Grochalskiego. Oto wstęp do niego:
„Ponieważ uważam, że jestem to winien zarówno swojej prawniczej profesji, jak i łowieckiej pasji (obie traktuję równie poważnie), zdecydowałem się zaprezentować pełny tok rozumowania, który przywiódł mnie do wniosku o braku przesłanek dla wykonywania polowań na podstawie zmienionego Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Poniższe uwagi czynię także niejako w odniesieniu do argumentów zaprezentowanych w portalu lowiecki.pl. [podkr. AJ] Z góry przy tym zastrzegam, że poniższy wywód będzie interesujący raczej tylko dla prawników, względnie tych z koleżanek i kolegów, którzy (bo znajdą się i tacy) choć nie są prawnikami, to dość swobodnie poruszają się w gęstwinie regulacji prawnych dotyczących naszego łowiectwa.
[...]".
"W uzasadnieniu nowelizacji pojawia się lakoniczne stwierdzenie, że „zmiana w § 5 umożliwi szacowanie szkód rolniczych w zakresie upraw i płodów rolnych wyrządzonych przez zwierzynę”. W rzeczywistości jednak znaczenie wprowadzonej regulacji rozmija się z intencją autorów, co wynika jednoznacznie z jej przytoczonego brzmienia. Jakie czynności mogą zatem wykonywać myśliwi?
W opinii współpracujących z BŁ mecenasów Miłosza Kościelniaka-Marszała, Witolda Daniłowicza i Krzysztofa S. Grochalskiego nowa regulacja pozwala myśliwym pełnić dyżury na polach, realizować zadania z zakresu technicznego zabezpieczania upraw i prowadzić odstrzał sanitarny dzików. Rozbieżność pojawia się natomiast co do możliwości wykonywania polowań, która nie została wprost wyrażona w rozporządzeniu. Pomimo tego, zdaniem Kościelniaka-Marszała i Daniłowicza są one dopuszczone. Uzasadnia je funkcjonalna wykładnia przepisów. Pozwala ona wnioskować, że skutkiem polowań jest m.in. ochrona upraw i przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się ASF-u. Muszą się one jednak ograniczać do dzików (ze względu na szkody w uprawach i transmisję ASF-u) oraz ewentualnie innej zwierzyny wyrządzającej szkody (w razie przedłużenia obostrzeń – do rogaczy) w celu zapobiegania ich powstawaniu.
Zdaniem mec. Krzysztofa S. Grochalskiego z powyższego przepisu nie wynika jednak możliwość wykonywania polowań, choćby z tego względu, że zabrakło w nim bezpośredniego odniesienia do realizacji zadań określonych w Prawie łowieckim oraz ustawie o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, a takie odniesienie znalazło się w rozporządzeniu z 31 marca br. Według mecenasa przyzwolenie na zabezpieczanie upraw przed szkodami w myśl aktualnej regulacji nie ma więc związku z Prawem łowieckim i nie stanowi podstawy do wykonywania polowania, które należy rozumieć m.in. jako tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej i łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej zmierzające do wejścia w jej posiadanie".
Dla przypomnienia...
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii:
w § 5 pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub
prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, lub realizacji zadań mających na celu
ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub
przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt, oraz zakupu towarów i usług z tym
związanych;”.
Faktem jest, że przedwczorajsza nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r., w części nas najbardziej interesującej, napisana została chyba w sposób zrozumiały tylko przez określoną grupę osób, bo tak widocznie zadecydowano na Nowogrodzkiej. W jakim celu? A no po to, aby nie wkurzać ekofikołów przed prezydenckimi wyborami, zaplanowanymi na dzień 10 maja. Z mojego punktu widzenia, sytuacja rysuje się następująco:
Nie zauważam przeciwwskazań prawnych do przemieszczania się myśliwych, w celu strzelania do dzików, które są istotnym wektorem rozprzestrzeniania się wirusa ASF. Wykonując odstrzały sanitarne dzików i polowania w oparciu o roczne plany łowieckie, realizują oni cele, założone w „Programie...”, wprowadzonym w 2020 r. rozporządzeniem MRiRW z dnia 12 lutego 2020 r. (Dz.U. Poz. 290).
Nie zauważam przeciwwskazań prawnych do przemieszczania się myśliwych, w celu strzelania do dzików, które – jak nawet małe dzieci w podstawówce wiedzą – wyrządzają szkody w uprawach i płodach rolnych. I w żadnej innej ustawie mowy o tym nie ma, jak właśnie w ustawie Prawo łowieckie, co nie stanowi przeszkody dla pana mecenasa Krzysztofa S. Grochalskiego do negowania możliwości wykonywania polowania. O jego poglądzie, tajemnicza ręka z BŁ, tak pisze:
„Zdaniem mec. Krzysztofa S. Grochalskiego z powyższego przepisu nie wynika jednak możliwość wykonywania polowań, choćby z tego względu, że zabrakło w nim bezpośredniego odniesienia do realizacji zadań określonych w Prawie łowieckim oraz ustawie o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, a takie odniesienie znalazło się w rozporządzeniu z 31 marca br. Według mecenasa przyzwolenie na zabezpieczanie upraw przed szkodami w myśl aktualnej regulacji nie ma więc związku z Prawem łowieckim i nie stanowi podstawy do wykonywania polowania [podkr. AJ] które należy rozumieć m.in. jako tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej i łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej zmierzające do wejścia w jej posiadanie”.
Pan mecenas raczy nie zauważać wielu aspektów zagadnienia, do których wstęp poczyniłem wyżej. Teraz pozwolę sobie zwrócić uwagę na następujące jeszcze „drobiazgi”:
W nowym brzmieniu § 5 pkt 1 rządowego rozporządzenia, pojawiło się określenie zwierzyna, które występuje już na samym początku ustawy Prawo łowieckie, w jej art. 1, gdzie wyraźnie zapisano, że pod tym pojęciem należy rozumieć zwierzęta łowne. I właśnie sprawom związanym z tymi zwierzętami, poświęcona jest całkiem spora część przedmiotowej ustawy. W dodatku, w ścisłej korelacji z możliwością wykonywania polowania, odstrzałów redukcyjnych, zastępczych, sanitarnych i bóg jeden jeszcze wie, czego ponadto, co i tak sprowadza się do jednego – do ewentualności strzelania do dzików i innej zwierzyny. Jeżeli zaś ściśle rzecz rozpatrywać w aspekcie
„ochrony i zabezpieczenia upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę”,
jakie to sformułowanie występuje od dnia 15 kwietnia w rządowym rozporządzeniu, to chyba jedynie pan mecenas Krzysztof S. Grochalski nie raczy zauważać związku sprawy z zapisami rozdziału 9 – a jakże – ustawy Prawo łowieckie, zatytułowanego „Szkody łowieckie”. Tam, oprócz sprecyzowania obowiązku wynagradzania szkód, a także obszernego opisania całej procedury szacowania takichże szkód, spotykamy w art. 47 niezmiernie interesujący zapis:
„Właściciele lub posiadacze gruntów rolnych i leśnych powinni, zgodnie z potrzebami, współdziałać z dzierżawcami i zarządcami obwodów łowieckich w zabezpieczaniu gruntów przed szkodami, o których mowa w art. 46”.
W zaaa–bezzz–pieee–czaaa–niuuu, a więc zapewne m.in. w stawianiu tzw. elektrycznych pastuchów, w stosowaniu repelentów etc, a nie w ooo–chrooo–nieee upraw, do której odpowiednie „argumenty” (czytaj: broń do celów łowieckich) posiadają jedynie myśliwi, a nie właściciele upraw. Tak więc skutecznie ochraniać mogą wyłącznie myśliwi, o których w zawoalowany sposób napisano w jednym z wyjątków do ministerialnego zakazu przemieszczania się. Myśliwi, jako jedyni, posiadający ustawowe uprawnienia do wykonywania polowania, a więc do legalnego posługiwania się najskuteczniejszym środkiem w ochronie upraw rolnych, jakim jest broń palna.
* * * * *
Dyskusja na forum portalu Łowiecki
* * * * *
Ochrona pól nie jest równoznaczna z prawem do polowań
„Pełny tok rozumowania" mecenasa Krzysztofa S. Grochalskiego. Oto wstęp do niego:
„Ponieważ uważam, że jestem to winien zarówno swojej prawniczej profesji, jak i łowieckiej pasji (obie traktuję równie poważnie), zdecydowałem się zaprezentować pełny tok rozumowania, który przywiódł mnie do wniosku o braku przesłanek dla wykonywania polowań na podstawie zmienionego Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Poniższe uwagi czynię także niejako w odniesieniu do argumentów zaprezentowanych w portalu lowiecki.pl. [podkr. AJ] Z góry przy tym zastrzegam, że poniższy wywód będzie interesujący raczej tylko dla prawników, względnie tych z koleżanek i kolegów, którzy (bo znajdą się i tacy) choć nie są prawnikami, to dość swobodnie poruszają się w gęstwinie regulacji prawnych dotyczących naszego łowiectwa.
[...]".
środa, 15 kwietnia 2020
Prezes NRŁ pisze do premiera polskiego rządu
Pismo prezesa NRŁ do premiera polskiego rządu
Odnosząc się wprost do treści pisma prezesa NRŁ do premiera Mateusza Morawieckiego, nie mieści mi się ona w głowie. I to pod wieloma względami.
Po pierwsze, jakim cudem prezes Rafał Malec występuje z pismem aż do premiera, w dodatku „działając w imieniu Naczelnej Rady Łowieckiej”? Bublowaty statut PZŁ, co prawda daje mu prawo, ale jedynie do „reprezentowania” Naczelnej Rady Łowieckiej „na zewnątrz” (chyba głównie na różnego rodzaju uroczystościach, w tym na... pogrzebach) i do „składania OŚWIADCZEŃ w jej imieniu”, ale i tak, statutowy zapis tego dotyczący, kompletnie nie koreluje z wieloma innymi w statucie, a przede wszystkim z art. 32a ust. 3 ustawy Prawo łowieckie, który wyłącznie Zarządowi Głównemu daje uprawnienie do „reprezentowania Polskiego Związku Łowieckiego na zewnątrz”. Poza tym, po prostu jakieś tam oświadczenie a występowanie do premiera polskiego rządu, to raczej różnica, w dodatku kolosalna. Ponadto – o co prosi prezes Malec premiera Morawieckiego? „O wyrażenie zgody” „na odstąpienie od zakazu zgromadzeń obowiązującego na mocy § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii”? Czy on naprawdę zdaje sobie sprawę z tego, o co prosi? Przecież ta prośba jest nie tylko żenująca, ale przede wszystkim kompromitująca go jako prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej. Nie istnieje podstawa prawna, na mocy której premier mógłby zadośćuczynić oczekiwaniom prezesa NRŁ, więc w jakim celu prosi go o coś, co nie może być spełnione?
No i rzecz najważniejsza – czy prezes Rafał Malec zdaje sobie sprawę z tego, na co chce bezmyślnie narazić członków NRŁ w dobie epidemii śmiertelnej choroby? W dodatku w imię czego – w imię... zrobienia komuś dobrze, a może głównie sobie? Czy już mu całkiem rozum odebrało?
PS
... to będą tzw. "dupowozy" a nie karetki! W służbie zdrowia brakuje ludzi, respiratorów, środków ochrony i płynów dezynfekujących a nie "dupowozów"!
Uwaga, linki prowadzą do dokumentu i wypowiedzi, zamieszczonych na portalu Łowiecki
Znowu możemy polować!
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii
§ 1. W rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń,
nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 658) wprowadza się następujące zmiany:
[...]
2) w § 5 pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub
prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, lub realizacji zadań mających na celu
ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub
przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt, oraz zakupu towarów i usług z tym
związanych;”.
Gwoli jasności, przedmiotowe rozporządzenie Rady Ministrów, w najbardziej interesującym nas miejscu ma aktualnie brzmienie następujące:
„§ 5. Do dnia 19 kwietnia 2020 r. ZAKAZUJE SIĘ na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, lub realizacji zadań mających na celu ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
3) wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
4) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych”.
niedziela, 12 kwietnia 2020
"Ciemny lud to kupi"?
Tak tylko dla porządku i przejrzystości raz jeszcze:
„Uchwała nr 66/2020
Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego
z dnia 8 kwietnia 2020 roku
Na podstawie § 86 ust. 2 pkt. 6, pkt. 7 oraz pkt. 25 w związku z § 107 Statutu Polskiego
Związku Łowieckiego […], w związku z wystąpieniem epidemii koronawirusa na terenie
Polski, Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego,
postanawia
1) uruchomić inicjatywę polegająca na nabyciu i ofiarowaniu 44 ambulansów medycznych
na rzecz Ministerstwa Zdrowia, które rozdysponuje przekazane pojazdy do miast na
terenie całego kraju zgodnie z przeznaczeniem, potrzebami oraz zgodnie z wolą
Polskiego Związku Łowieckiego,
2) ustalić, iż Zarządy Okręgowe Polskiego Związku Łowieckiego w terminie do 10 kwietnia
2020 roku dokonają czasowego przesunięcia posiadanych środków pieniężnych na
rachunek Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego,
3) uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia i jest ostateczna.
Uzasadnienie
[...]”.
Uchwała nr 71/2020
Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego
z dnia 10 kwietnia 2020 roku.
Na podstawie § 86 ust. 2 pkt. 6, pkt. 7 oraz pkt. 25 w związku z § 107 ust. 6 Statutu
Polskiego Związku Łowieckiego [...], Zarząd Główny Polskiego
Związku Łowieckiego,
postanawia
1) uchylić w całości uchwałę numer 66/2020 z dnia 8 kwietnia 2020 roku,
2) uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Uzasadnienie
W dniu 8 kwietnia 2020 roku Zarząd Główny podjął uchwałę w przedmiocie uruchomienia
inicjatywy polegającej na zakupie dostępnych ambulansów. Przedmiotowa uchwała w dniu
8 kwietnia 2020 roku została przesłana do Naczelnej Rady Łowieckiej z prośbą o wyrażenie opinii
w tej sprawie oraz aprobaty dla podjęcia przez Zarząd Główny działań mających na celu
sfinalizowanie inicjatywy. Brak stosownej uchwały Naczelnej Rady Łowieckiej uniemożliwił
rozpoczęcie procedury związanej z zakupem aut. W związku z powyższym Zarząd Główny
Polskiego Związku Łowieckiego uchyla uchwałę numer 66/2020 z dnia 8 kwietnia 2020 roku”.
Pytania narzucają mi się następujące:
Czy uzasadnienie uchwały nr 71 trzyma się kupy? Czy Nowy Świat 35 nie potrafi nawet logicznie i bez kłamstwa uzasadnić wycofania się z podjętego zamiaru? Czy ciągle uważa, że "ciemny lud" wszystko od niego "kupi"?
W dniu 8 kwietnia 2020 roku Zarząd Główny podjął uchwałę w przedmiocie uruchomienia inicjatywy polegającej na zakupie dostępnych ambulansów.
OK, niech będzie. Byle jaka uchwała, z podstawą jej podjęcia kompletnie nie pasującą do rzeczywistości, ale uchwała.
Przedmiotowa uchwała w dniu 8 kwietnia 2020 roku została przesłana do Naczelnej Rady Łowieckiej z prośbą o wyrażenie opinii w tej sprawie oraz aprobaty dla podjęcia przez Zarząd Główny działań mających na celu sfinalizowanie inicjatywy.
Nooo, tu zaczynają się jeszcze większe schody. W dniu 8 kwietnia w całej Polsce od dawna obowiązywał stan epidemii. W zastraszającym tempie rosła liczba zakażonych koronawirusem i zmarłych z powodu COVID-19. Na podstawie obowiązujących przepisów – kulawego ale jednak – prawa, przy wydatnej „pomocy” zapisów bublowatego statutu PZŁ, Naczelna Rada Łowiecka nie miała nawet najmniejszej szansy na podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia jakiejkolwiek opinii. Członkowie Zarządu Głównego powinni o tym wiedzieć, a jeżeli wiedzieli, to po kiego licha występowali z taką prośbą? Po wtóre – poproszę o pismo, którym Zarząd Główny wystąpił z przedmiotową prośbą. Jeżeli pismo się nie znajdzie, mogę przyjąć, że taka prośba... nie wystąpiła, a Zarząd Główny posługuje się nieprawdą.
Brak stosownej uchwały Naczelnej Rady Łowieckiej...
Jeszcze raz...
Nawet średnio rozgarnięty stażysta wiedział (i wie nadal :-), że nie ma możliwości podjęcia takiej uchwały, bowiem Naczelna Rada Łowiecka z przyczyn obiektywnych nie może się zebrać, a zapisem § 107 ust. 6 statutu, członkowie NRŁ, przy wydatnym udziale pozostałych delegatów na KZD oraz ministra H. Kowalczyka, w sposób skuteczny uniemożliwili sobie debatowanie „za pomocą środków komunikacji na odległość”.
...uniemożliwił rozpoczęcie procedury związanej z zakupem aut.
Kolejny raz...
To nie brak uchwały NRŁ (od samego początku było wiadome, że ona nie może powstać), a brak wiedzy panów: Pawła Lisiaka, Leszka Markuszewskiego i Jarosława Kuczaja, spowodował najpierw podjęcie uchwały nr 66, a potem jej uchylenie uchwałą nr 71.
W związku z powyższym Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego uchyla uchwałę numer 66/2020 z dnia 8 kwietnia 2020 roku”.
Nie pierwszy to raz, kiedy coś pod szefostwem nowego łowczego krajowego najpierw powstaje, a potem zostaje anulowane. Ot taki urok przemiłego pana Pawła Lisiaka. Ale naprawdę lubię go, bo to dobry człowiek. Tyle że wygląda na to, iż ma wokół siebie same fujary, a nie dobrych doradców.
* * * * *
Jeden z internautów:
"Cel wielki i szlachetny, ale może wystosujmy apel do Pana Przew. ZG aby przekazał swoje wynagrodzenie za pracę w ZG, dla służby zdrowia, za czas od kiedy pracuje w ZG, bo będzie to piękny cel i mile widziany".
Pan łowczy krajowy w umowie o pracę (i to dopiero od niedawna, bo początkowo w ogóle jej nie miał) ma wpisaną najniższą krajową. Trudno wymagać od niego, aby dzielił się tym dość skromnym wynagrodzeniem z budżetem państwa, którego stać na chociażby 2 mld zł dofinansowania telewizji reżimowej czy miliony płynące do pewnego ojca o imieniu Tadeusz. Nawiasem tylko mówiąc, w swoim regionie, z oszczędności pochodzących z poprzedniego miejsca pracy, pan Paweł przeznaczył niezłą sumkę na cele związane z leczeniem ludzi, dotkniętych COVID-19. Powtarzam - to dobry człowiek, tylko otoczony został na Nowym Świecie 35 wyjątkowymi ciamajdami.
„Uchwała nr 66/2020
Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego
z dnia 8 kwietnia 2020 roku
Na podstawie § 86 ust. 2 pkt. 6, pkt. 7 oraz pkt. 25 w związku z § 107 Statutu Polskiego
Związku Łowieckiego […], w związku z wystąpieniem epidemii koronawirusa na terenie
Polski, Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego,
postanawia
1) uruchomić inicjatywę polegająca na nabyciu i ofiarowaniu 44 ambulansów medycznych
na rzecz Ministerstwa Zdrowia, które rozdysponuje przekazane pojazdy do miast na
terenie całego kraju zgodnie z przeznaczeniem, potrzebami oraz zgodnie z wolą
Polskiego Związku Łowieckiego,
2) ustalić, iż Zarządy Okręgowe Polskiego Związku Łowieckiego w terminie do 10 kwietnia
2020 roku dokonają czasowego przesunięcia posiadanych środków pieniężnych na
rachunek Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego,
3) uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia i jest ostateczna.
Uzasadnienie
[...]”.
Uchwała nr 71/2020
Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego
z dnia 10 kwietnia 2020 roku.
Na podstawie § 86 ust. 2 pkt. 6, pkt. 7 oraz pkt. 25 w związku z § 107 ust. 6 Statutu
Polskiego Związku Łowieckiego [...], Zarząd Główny Polskiego
Związku Łowieckiego,
postanawia
1) uchylić w całości uchwałę numer 66/2020 z dnia 8 kwietnia 2020 roku,
2) uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Uzasadnienie
W dniu 8 kwietnia 2020 roku Zarząd Główny podjął uchwałę w przedmiocie uruchomienia
inicjatywy polegającej na zakupie dostępnych ambulansów. Przedmiotowa uchwała w dniu
8 kwietnia 2020 roku została przesłana do Naczelnej Rady Łowieckiej z prośbą o wyrażenie opinii
w tej sprawie oraz aprobaty dla podjęcia przez Zarząd Główny działań mających na celu
sfinalizowanie inicjatywy. Brak stosownej uchwały Naczelnej Rady Łowieckiej uniemożliwił
rozpoczęcie procedury związanej z zakupem aut. W związku z powyższym Zarząd Główny
Polskiego Związku Łowieckiego uchyla uchwałę numer 66/2020 z dnia 8 kwietnia 2020 roku”.
Pytania narzucają mi się następujące:
Czy uzasadnienie uchwały nr 71 trzyma się kupy? Czy Nowy Świat 35 nie potrafi nawet logicznie i bez kłamstwa uzasadnić wycofania się z podjętego zamiaru? Czy ciągle uważa, że "ciemny lud" wszystko od niego "kupi"?
W dniu 8 kwietnia 2020 roku Zarząd Główny podjął uchwałę w przedmiocie uruchomienia inicjatywy polegającej na zakupie dostępnych ambulansów.
OK, niech będzie. Byle jaka uchwała, z podstawą jej podjęcia kompletnie nie pasującą do rzeczywistości, ale uchwała.
Przedmiotowa uchwała w dniu 8 kwietnia 2020 roku została przesłana do Naczelnej Rady Łowieckiej z prośbą o wyrażenie opinii w tej sprawie oraz aprobaty dla podjęcia przez Zarząd Główny działań mających na celu sfinalizowanie inicjatywy.
Nooo, tu zaczynają się jeszcze większe schody. W dniu 8 kwietnia w całej Polsce od dawna obowiązywał stan epidemii. W zastraszającym tempie rosła liczba zakażonych koronawirusem i zmarłych z powodu COVID-19. Na podstawie obowiązujących przepisów – kulawego ale jednak – prawa, przy wydatnej „pomocy” zapisów bublowatego statutu PZŁ, Naczelna Rada Łowiecka nie miała nawet najmniejszej szansy na podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia jakiejkolwiek opinii. Członkowie Zarządu Głównego powinni o tym wiedzieć, a jeżeli wiedzieli, to po kiego licha występowali z taką prośbą? Po wtóre – poproszę o pismo, którym Zarząd Główny wystąpił z przedmiotową prośbą. Jeżeli pismo się nie znajdzie, mogę przyjąć, że taka prośba... nie wystąpiła, a Zarząd Główny posługuje się nieprawdą.
Brak stosownej uchwały Naczelnej Rady Łowieckiej...
Jeszcze raz...
Nawet średnio rozgarnięty stażysta wiedział (i wie nadal :-), że nie ma możliwości podjęcia takiej uchwały, bowiem Naczelna Rada Łowiecka z przyczyn obiektywnych nie może się zebrać, a zapisem § 107 ust. 6 statutu, członkowie NRŁ, przy wydatnym udziale pozostałych delegatów na KZD oraz ministra H. Kowalczyka, w sposób skuteczny uniemożliwili sobie debatowanie „za pomocą środków komunikacji na odległość”.
...uniemożliwił rozpoczęcie procedury związanej z zakupem aut.
Kolejny raz...
To nie brak uchwały NRŁ (od samego początku było wiadome, że ona nie może powstać), a brak wiedzy panów: Pawła Lisiaka, Leszka Markuszewskiego i Jarosława Kuczaja, spowodował najpierw podjęcie uchwały nr 66, a potem jej uchylenie uchwałą nr 71.
W związku z powyższym Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego uchyla uchwałę numer 66/2020 z dnia 8 kwietnia 2020 roku”.
Nie pierwszy to raz, kiedy coś pod szefostwem nowego łowczego krajowego najpierw powstaje, a potem zostaje anulowane. Ot taki urok przemiłego pana Pawła Lisiaka. Ale naprawdę lubię go, bo to dobry człowiek. Tyle że wygląda na to, iż ma wokół siebie same fujary, a nie dobrych doradców.
* * * * *
Jeden z internautów:
"Cel wielki i szlachetny, ale może wystosujmy apel do Pana Przew. ZG aby przekazał swoje wynagrodzenie za pracę w ZG, dla służby zdrowia, za czas od kiedy pracuje w ZG, bo będzie to piękny cel i mile widziany".
Pan łowczy krajowy w umowie o pracę (i to dopiero od niedawna, bo początkowo w ogóle jej nie miał) ma wpisaną najniższą krajową. Trudno wymagać od niego, aby dzielił się tym dość skromnym wynagrodzeniem z budżetem państwa, którego stać na chociażby 2 mld zł dofinansowania telewizji reżimowej czy miliony płynące do pewnego ojca o imieniu Tadeusz. Nawiasem tylko mówiąc, w swoim regionie, z oszczędności pochodzących z poprzedniego miejsca pracy, pan Paweł przeznaczył niezłą sumkę na cele związane z leczeniem ludzi, dotkniętych COVID-19. Powtarzam - to dobry człowiek, tylko otoczony został na Nowym Świecie 35 wyjątkowymi ciamajdami.
sobota, 11 kwietnia 2020
Zwrot części składki na Zrzeszenie za 2020 rok
Sądzę, że za czas, kiedy zakazane było wykonywanie polowania w Polsce, a zakazane było przez wiele dni marca, praktycznie przez dzień 1 kwietnia i od dnia 10 kwietnia (i nadal), należeć się będzie myśliwym - jak psu kość - zwrot części składki na PZŁ za rok 2020. I niech władza PZŁ, która wyjątkowo nieskutecznie działa w materii ZAKAZU, ma tego świadomość. Myśli o zakupie dla Ministerstwa Zdrowia niepotrzebnych mu dupowozów, odrzucamy. Nie ma na to środków, a na horyzoncie straszy jeszcze widmo przegranych wielu procesów sądowych z byłymi pracownikami PZŁ. Rezerwy finansowe będą niezwykle potrzebne.
piątek, 10 kwietnia 2020
MYŚLIWI UZIEMIENI CAŁKOWICIE !!!
Rozporządzenie Rady ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii:
"§ 5. Do dnia 19 kwietnia 2020 r. ZAKAZUJE SIĘ na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki
zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca
1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568), a jeżeli osoba przemieszczająca
się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
3) wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym
w ramach wolontariatu;
4) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.
Jeżeli mnie oczy nie mylą, § 5 pkt 5, znajdujący się w poprzedniej niejako wersji rozporządzenia Rady Ministrów, BYŁ, ale SIĘ ZMYŁ.
"5)wykonywania czynności związanych z realizacją zadań określonych w ustawie z dnia 13 października 1995 r.
– Prawo łowieckie (Dz. U. z 2020 r. poz. 67 i 148) i ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt
i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2018 r. poz. 1967 oraz z 2020 r. poz. 148 i 285) oraz zakupu
towarów i usług z nimi związanych”.
Mówiąc krótko - MYŚLIWI UZIEMIENI CAŁKOWICIE !!!
Rozumiem, że tym razem PZŁ powstrzyma się od chybionych interpretacji, jak chociażby ta z dnia 1 kwietnia czy jeszcze wcześniej, jak przykładowo w wykonaniu komandosa. Wówczas również nie było w rozporządzeniu, wśród wyjątków od zakazu, punktu 5. Domalowano go dopiero później. Teraz domalowanie też nastąpi? Oj, wątpię :-(
Sobota, 11 kwietnia, godziny mocno popołudniowe...
Nowy Świat 35 przemówił. Tym razem bez farmazonów:
Nowe rządowe rozporządzenie zatrzymuje myśliwych w domach
Dla mających odmienny pogląd:
"§ 5. Do dnia 19 kwietnia 2020 r. ZAKAZUJE SIĘ na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
[...]”.
a) „Wykonywanie czynności zawodowych” – przemieszczasz się w celu dotarcia do miejsca, gdzie będziesz wykonywał czynności urzędnika, inżyniera, kolejarza, babci klozetowej lub leśnika.
b) „Wykonywanie zadań służbowych” – przemieszczasz się w celu dotarcia do miejsca, gdzie będziesz wykonywał zadania, wynikające z podległości służbowej. Jesteś policjantem lub żołnierzem, lub strażakiem, lub funkcjonariuszem służb specjalnych etc.
c) „Wykonywania pozarolniczej działalności gospodarczej” – przemieszczasz się w celu dotarcia do miejsca, gdzie będziesz nadzorował pracę Twoich pracowników, bo masz firmę, trudniącą się – przykładowo – sprzedażą wysyłkową lub usługami związanymi z leśnictwem. Twoi pracownicy też mogą przemieszczać się, gdyż „podchodzą” pod przypadek „a” - wykonują czynności zawodowe.
d) „Prowadzenie działalności rolniczej” – przemieszczasz się w celu dotarcia do miejsca, gdzie będziesz prowadził – przykładowo – produkcję warzywniczą gruntową lub będziesz produkował rośliny ozdobne.
e) „Prowadzenie prac w gospodarstwie rolnym” – na drugim końcu wsi posiadasz świniarnię. Przemieszczasz się w celu dotarcia do tego miejsca, aby usunąć z chlewika obornik i świnkom dać jeść.
f) „Zakup towarów i usług z tym związanych” – przemieszczasz się do stacji CPN, aby zakupić paliwo do rębaków czy chwytaków, jakie masz w Twojej firmie; jedziesz do sklepu warzywniczego, aby zakupić nasiona do produkcji warzywniczej; fruniesz tu czy tam, w celu zakupu paszy dla Twojej trzody chlewnej.
"§ 5. Do dnia 19 kwietnia 2020 r. ZAKAZUJE SIĘ na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki
zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca
1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568), a jeżeli osoba przemieszczająca
się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
3) wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym
w ramach wolontariatu;
4) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.
Jeżeli mnie oczy nie mylą, § 5 pkt 5, znajdujący się w poprzedniej niejako wersji rozporządzenia Rady Ministrów, BYŁ, ale SIĘ ZMYŁ.
"5)
– Prawo łowieckie (Dz. U. z 2020 r. poz. 67 i 148) i ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt
i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2018 r. poz. 1967 oraz z 2020 r. poz. 148 i 285) oraz zakupu
towarów i usług z nimi związanych
Mówiąc krótko - MYŚLIWI UZIEMIENI CAŁKOWICIE !!!
Rozumiem, że tym razem PZŁ powstrzyma się od chybionych interpretacji, jak chociażby ta z dnia 1 kwietnia czy jeszcze wcześniej, jak przykładowo w wykonaniu komandosa. Wówczas również nie było w rozporządzeniu, wśród wyjątków od zakazu, punktu 5. Domalowano go dopiero później. Teraz domalowanie też nastąpi? Oj, wątpię :-(
* * * * *
Nowy Świat 35 przemówił. Tym razem bez farmazonów:
Nowe rządowe rozporządzenie zatrzymuje myśliwych w domach
* * * * *
Dla mających odmienny pogląd:
"§ 5. Do dnia 19 kwietnia 2020 r. ZAKAZUJE SIĘ na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
[...]”.
a) „Wykonywanie czynności zawodowych” – przemieszczasz się w celu dotarcia do miejsca, gdzie będziesz wykonywał czynności urzędnika, inżyniera, kolejarza, babci klozetowej lub leśnika.
b) „Wykonywanie zadań służbowych” – przemieszczasz się w celu dotarcia do miejsca, gdzie będziesz wykonywał zadania, wynikające z podległości służbowej. Jesteś policjantem lub żołnierzem, lub strażakiem, lub funkcjonariuszem służb specjalnych etc.
c) „Wykonywania pozarolniczej działalności gospodarczej” – przemieszczasz się w celu dotarcia do miejsca, gdzie będziesz nadzorował pracę Twoich pracowników, bo masz firmę, trudniącą się – przykładowo – sprzedażą wysyłkową lub usługami związanymi z leśnictwem. Twoi pracownicy też mogą przemieszczać się, gdyż „podchodzą” pod przypadek „a” - wykonują czynności zawodowe.
d) „Prowadzenie działalności rolniczej” – przemieszczasz się w celu dotarcia do miejsca, gdzie będziesz prowadził – przykładowo – produkcję warzywniczą gruntową lub będziesz produkował rośliny ozdobne.
e) „Prowadzenie prac w gospodarstwie rolnym” – na drugim końcu wsi posiadasz świniarnię. Przemieszczasz się w celu dotarcia do tego miejsca, aby usunąć z chlewika obornik i świnkom dać jeść.
f) „Zakup towarów i usług z tym związanych” – przemieszczasz się do stacji CPN, aby zakupić paliwo do rębaków czy chwytaków, jakie masz w Twojej firmie; jedziesz do sklepu warzywniczego, aby zakupić nasiona do produkcji warzywniczej; fruniesz tu czy tam, w celu zakupu paszy dla Twojej trzody chlewnej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)